23 grudnia 2009

Życzenia...

...Wesołych Świąt i Optymistycznego Nowego Roku!

Nie dawajcie się wmanipulować mediom w pesymistyczną wizję rzeczywistości ;)


Blogiem zajmę się w nowym roku - parę tematów się nazbierało, ale czasu ciągle brak.

1 grudnia 2009

Zima?

"Pani kierowniczko, ja to wszystko rozumie! Ja rozumie, że wam jest zimno! Ale jak jest zima to musi być zimno, tak? Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury!"

z filmu "Miś"

No właśnie - jest zima, ale nie jest zimno.
Nie jest to skutkiem używania odzieży termoaktywnej, kurtki z Primaloftu i picia gorącej herbaty.

Pogoda nas teoretycznie rozpieszcza - dziś w Krakowie było ponad 13°C ale wcale mnie to nie cieszy - tęsknię za trzaskającym mrozem, śniegiem po pas i dobrze zmrożonymi stokami w górach.

Wiadomo, że śnieg w mieście zawsze zamienia się w szarą breję, ale ten w górach jest niemal ikoną czystości.
Tylko, że ten śnieg musi tam być...

W niedzielę byłem w Tatrach i mam po prostu niedosyt warunków zimowych, zwłaszcza, że do kompletu wiał halny.

kurtka primaloft vick

19 listopada 2009

En montes panta rhei.

marmot test teamW niedzielę byłem w Tatrach.
Pogoda zapowiadała się kiepska i taka była, ale jako świeżo upieczony ojciec korzystałem z okazji wyrwania się z miasta.

Typowo angielska aura dała między innymi okazję na sprawdzenie funkcji ochronnych kurtki Marmot Aegis, która została mi udostępniona do testów przez polskiego przedstawiciela tej firmy.
Póki, co powiem tyle, że przyzwyczaiłem się do kurtek z kapturem technicznym i prosty, w Aegis pozostawia lekki niedosyt.

Dzień w takich warunkach atmosferycznych objawił parę prawd (często oczywistych):
-dobry worek wodoszczelny w plecaku to podstawa
-zewnętrzna, siatkowa kieszeń jest doskonała na mokre rzeczy
-suche też robią się w niej mokre ;)
-zawilgocona koszulka z merino niekoniecznie jest miła i ciepła
-milutkie wykończenie rękawów podciąga wilgoć, mocząc polar
-spodnie zrobione z Cordury schną dość długo
-spodnie przeciwdeszczowe to czasami świetna rzecz
-fabryczna impregnacja butów bywa zaskakująca - Manty, po kostki w brei, tylko lekko zawilgły w środku
-Wool Buff przemaka ;] nokia e55 smartfon
-rękawiczki z Windstopperu potrafią wchłonąć szklankę wody spływającą po rękawach
-czekan przydaje się na najprostszych, najbardziej uczęszczanych odcinkach szlaków, gdzie masy ludzkie zmieniły śnieg niemal w lód
-Douglas Adams był prorokiem, jego wizja elektronicznej książki "Autostopem Przez Galaktykę", to przyszłość smartfonów z Symbianem
-Nokia E55 to świetny, wszystkomający telefon do czasoumilania podróży w i z gór, na którym w wolnej chwili da się nawet napisać post na bloga...

8 listopada 2009

Nowa zabawka - Marmot Ultra Kompressor

marmot kompressor ultraOd niedawna mam okazję używać nowego plecaka spod znaczka świstaka. Ultra Kompressor jest rozwinięciem modelu Kompressor, który zasadniczo jest połączeniem worka kompresyjnego i daypacka - stąd nazwa.
Wersja Ultra różni się od modelu podstawowego tym, że tak naprawdę kiepsko się kompresuje ;)
Nazwa Ultra nie wzięła się ani od jego ultra-niskiej wagi, ani raczej nie od przeznaczenia do ultra-maratonów, o tu brakuje paru gadżetów.
Pojemność to raczej realne 20 litrów, realna, sprawdzona waga to 590g, co jest miłe, ponieważ producent deklaruje bodajże 652g.
W zamyśle mam używanie go jako zimowego daypacka - tu zastąpi BD Bbee, który niestety ledwo mieści raki i trzeba kombinować z dopięciem czekana, latem jest wystarczający.

Marmot Ultra KompressorPlecak wyposażono w trzy kieszenie siatkowe - dwie po bokach i dużą na froncie oraz w zapinaną na zamek kieszeń na klapie.
Klapa ma taką samą konstrukcję, jak w modelu podstawowym - dwa boczne, pionowe troki i jeden na środku. Te dwa boczne są raczej atawistyczną pozostałością wynikającą z nazwy, niestety nie służą one do kompresji, a jedynie przytrzymuje boki klapy, co de-facto, można było rozwiązać inaczej.
Kompresja jest paradoksalnie, minimalna.
Dużą zaletą natomiast jest to, że plecak posiada dwie pętle i dwie gumki do przypięcia czekanów czy kijków oraz wyciąganą matę usztywniającą plecy.
Przesztywnienie pleców sprawia, że bardziej wypakowany plecak nie zwija się w kłębek, a wyciągnięta i rozłożona pianka może służyć jako siedzisko.
Szelki wypełniono pianką EVA, wentylacja pleców ogranicza się do dwóch pasów siatki typu 3D.
Szelki mają rozstaw raczej na barczystego chłopa, niż na osobę drobną, ale pomaga pas piersiowy.
Pas biodrowy to 25mm trok, który lada chwila przerobię tak, żeby dało się go wygodnie odpiąć.
Jak widać na zdjęciu, do linki ściągającej "komin" dowiązałem repik - niestety nie dało się go wygodnie ściągać nawet bez rękawic.
Jak się będzie dalej sprawdzać, napiszę po zimie.

1 listopada 2009

I feel good!

O 9:50 usłyszałem po raz pierwszy ten cudowny dźwięk, który przez najbliższe miesiące będzie nam spędzał sen z powiek.
Zostałem ojcem :)